RSS
 

Posts Tagged ‘dziecko’

DZIECKO W ROZWODZIE (PO RAZ DRUGI)

02 mar

To kolejny wpis poświęcony sytuacji dziecka, w okresie rozwodu (i po -), czy separacji rodziców, do którego skłoniła mnie lektura pewnego wywiadu. Prawie każdy rodzic (to „prawie” wynika niestety z moich osobistych obserwacji spraw sądowych, choć – podkreślam – na szczęście rzadko się zdarza, żeby rodzic był całkowicie obojętny na los swojego dziecka) dba o dobro swojego dziecka i myśli o jego szczęściu. Pisałam już o tym, że my rodzice często nie mamy świadomości, co przeżywa nasze dziecko i nie chodzi mi tylko o kryzys w rodzinie, ale codzienne życie. Niestety, jako osoby dorosłe nie potrafimy wczuć się w sytuację dziecka na danym etapie rozwoju i nie zawsze dobrze interpretujemy wysyłane nam sygnały.

Rozpad rodziny to ogromne przeżycie dla dziecka w każdym wieku, nawet tego dorosłego. Dlatego nieustająco namawiam do pogłębiania wiedzy o problemach, jakie mogą pojawić się w tym czasie oraz sposobach, jak można je minimalizować, ale także czyi jak powiedzieć o tym, ze rodzice się rozstają. Jednym słowem, jak można i należy zadziałać jako rodzic, a raczej jako rodzice, gdyż warto pamiętać o tym, że – mimo rozwodu, czy też separacji – rodzicami (właśnie o tą liczbę mnogą mi chodzi) swojego dziecka będzie się zawsze. Nie ukrywam, że jestem zwolenniczką korzystania z pomocy psychologów, ale jeżeli ktoś nie ma przekonania, ochoty, czy też możliwości – warto poszukiwać jakichkolwiek rzetelnych informacji takich, jak na przykład wspomniany wywiad z psychologiem Magdaleną Godlewską. Zapraszam do lektury.

 
No Comments

Posted in Dziecko

 

PLAN WYCHOWAWCZY

12 lut

Orzekając o rozwodzie/separacji rodziców sąd musi zadecydować kto będzie sprawował władzę rodzicielską nad małoletnimi dziećmi. Od 13. czerwca 2009 r. (wcześniej także istniała taka możliwość, ale nie było to wprost uregulowane) kodeks rodzinny i opiekuńczy wprost przewiduje możliwość powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ale pod warunkiem złożenia zgodnego wniosku przez strony i sporządzenia na piśmie planu o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej, czyli tzw. planu rodzicielskiego, czy też planu wychowawczego. Sam zgodny wniosek nie umożliwi sądowi zastosowania się do wniosku rodziców. Sąd musi otrzymać plan rodzicielski na piśmie. Podejrzewam, że sąd będzie się raczej starał uwzględnić wniosek (o ile będzie miał przekonanie, że jest to dobre dla dziecka), jednak brak takiego planu na rozprawie może przedłużyć postępowanie.

Jeżeli rozwód/separacja nie przeszkodzi współdziałać w przyszłości dla dobra dziecka i wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej jest możliwe warto się zastanowić nad sporządzeniem takiego planu. Należy jasno powiedzieć – nie ma jednego i wyłącznie obowiązującego wzoru takiego planu. Rodzice mogą wpisać do planu to, co ich zdaniem jest ważne dla dziecka i ich przyszłej współpracy w dowolniej formie i treści (trzeba pamiętać, że plan ma przekonać sąd, że rodzice są zdolni do współpracy). W trakcie moich poszukiwań w internecie natrafiłam na publikację Centrum Mediacji Partners (można ją znaleźć tu), która wydaje mi się pomocna przy rozmowach i ustaleniach rodziców. Nie jest przegadana i nadmiernie szczegółowa, co osobiście postrzegam jako zaletę. W trakcie mojego szkolenia na mediatora rodzinnego forsowano tezę, że im plan rodzicielski jest bardziej szczegółowy, tym lepiej. Uważam, że nie zawsze warto szukać dziury w całym i stwarzać problemy tam, gdzie ich nie ma. Jeżeli podstawowe ustalenia działają w praktyce (po uprawomocnieniu się wyroku), to – w razie nagłych problemów łatwiej będzie znaleźć porozumienie, niż na początku w trakcie uzgadniania formuły wspólnej opieki. Osoby, które się rozstają zwykle nie darzą się szczególnym zaufaniem i często decyzja o wspólnej opiece nad dzieckiem podszyta jest dużymi obawami. Realizacja planu pozwala nabrać do siebie zaufania, co zdecydowanie polepsza relacje i gotowość do ewentualnych ustępstw, czy wyjątków od reguły.

 
No Comments

Posted in Dziecko

 

DZIECKO W ROZWODZIE – PORADNIK

11 lut

Jeżeli rozwodzące się strony mają wspólne małoletnie dziecko, to – tak, jak pisałam poprzednio – sąd musi orzec w wyroku rozwodowym o władzy rodzicielskiej (dziećmi) stron, o kontaktach z dzieckiem i alimentach. Trzeba pamiętać, że przy podejmowaniu wspomnianych decyzji sąd ma na uwadze WYŁĄCZNIE DOBRO DZIECKA.

Przy okazji „buszowania” po internecie, na stronie biura Rzecznika Praw Dziecka, natrafiłam na poradnik dla rozwodzących się rodziców (poradnik można znaleźć tu) przygotowany przez Centrum Mediacji Partners Polska (autorzy: Maciej Tański, Agnieszka Szelągowska, Rafał Milewski, Stanisław Kordasiewicz, Michał Rolirad). Moim zdaniem, jest to świetne opracowanie i warto się z nim zapoznać. Lektura poradnika może pomóc w uświadomieniu sobie przez co przechodzi dziecko, kiedy rozpada się jego rodzina, wyjaśnić dlaczego syn/córka zachowuje się inaczej niż zwykle. Nie ma co ukrywać, że rozwód jest dla dzieci tragedią. Nic tego nie zmieni, choćby rodzice, każdy z osobna, i dalsze otoczenie dziecka stawali na głowie. To,  co rodzice mogą i powinni zrobić, to zminimalizować straty. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to wszystko takie proste. Nikogo jednak nie muszę przekonywać, że dla dziecka warto spróbować wszystkiego: i wizyty u psychologa (żeby przedstawić sytuację dziecka i spytać jak należy postępować), i terapii, i mediacji (żeby ustalić istotne kwestie dotyczące dziecka, wyciszyć emocje choćby tylko w części dotyczącej dziecka). Bardzo trudno jest się wznieść ponad swoje emocje i nie wikłać dziecka w swoje spory z drugim małżonkiem. Każdy człowiek ma tendencję do postrzegania świata przez pryzmat swoich doświadczeń – to naturalne, ale prowadzi do tego, że po rozpadzie małżeństwa dobro dziecka często jest postrzegane w inny sposób przez każdego rodzica. Ważne, żeby rodzice starali się znaleźć rozwiązanie kompromisowe, w którym dziecko odnajdzie bezpieczeństwo i stabilizację. Problem (największy) polega na tym, że do tego potrzeba chęci po obu stronach, a o to przy rozwodzie najczęściej bardzo ciężko.

 
No Comments

Posted in Dziecko

 

STANDARDY OPINIOWANIA RODK

11 lut

Standardy opiniowania RODK znajdziesz tu.

 
No Comments

Posted in Dziecko, RODK

 

WŁADZA RODZICIELSKA DLA OJCA – STEREOTYP, CZY RZECZYWISTOŚĆ?

11 lut

Często mi się zdarza, że – przy okazji udzielania porady w sprawie rozwodu –  mężczyzna na pytanie: jak wyobraża sobie sprawowanie władzy rodzicielskiej po rozwodzie, odpowiada, że ma ją sprawować matka, bo przecież ojciec w sądzie nie ma żadnych szans. Stereotyp? Moim zdaniem – raczej tak. Nie będę przeczyć, że najczęściej władza rodzicielska jest powierzana właśnie matce, ale dzieje się tak w przeważającej liczbie przypadków dlatego, że ojciec się tej władzy nie domaga. W mojej ośmioletniej praktyce adwokackiej w zakresie spraw rodzinnych dwa na trzy przypadki (ta ilość spraw, w których ojcowie domagali się władzy rodzicielskiej też jest wymowna) zakończyły się powierzeniem władzy rodzicielskiej ojcom. Tą moją prywatną statystykę potwierdzają dane z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego (RODK) w Krakowie. Przedstawiona poniżej statystyka dotyczy roku 2009.

Na 225 spraw opiniowanych przez RODK w Krakowie w roku 2009 w 86 ojcowie ubiegali się o powierzenie im władzy rodzicielskiej. W 48 spośród tych 86 spraw została wydana opinia pozytywna dla ojców (55,81%).

Interesujące są przyczyny, dla których RODK zaopiniował pozytywnie sprawowanie władzy rodzicielskiej przez ojca:

- faktyczną opiekę sprawuje ojciec (usankcjonowanie stanu faktycznego) – 24 sprawy;

- lepsze kompetencje rodzicielskie ojca do sprawowania opieki nad dzieckiem – 9 spraw;

- dziecko woli pozostać z ojcem – 9 spraw;

- zaniedbanie z estrony matki – 8 spraw;

- bliższa więź psychiczna dziecka z ojcem, większe poczucie bezpieczeństwa – 4 sprawy;

- porównywalne kwalifikacje rodzicielskie obojga rodziców – 3 sprawy;

- lepsze warunki bytowo-materialne u ojca – 2 sprawy

Biorąc pod uwagę statystykę RODK w Krakowie za rok 2009, można postawić tezę, że w praktyce najczęstszym powodem powierzania władzy rodzicielskiej matce jest bierna postawa ojca. Nie nawołuję ojców do walki na noże o władzę rodzicielską. Chcę tylko przekonać tych, którzy chcieliby i uważają, że takie uregulowanie władzy rodzicielskiej jest lepsze dla dziecka, że pozycja ojca wcale nie jest z góry przegrana. Uważam, że najlepsze, co mogą zrobić dla dziecka rodzice, to porozumienie i wspólne zgodne wykonywanie władzy rodzicielskiej (wcale nie trzeba się kochać, żeby współpracować dla dobra dziecka). Jednak w sytuacji, kiedy nie jest to możliwe warto rozważyć swoją rolę w życiu dziecka bez obciążenia stereotypami.

Bardzo dziękuję Pani Magdalenie Czarnek – kierownik RODK w Krakowie za udostępnienie statystyki ośrodka za 2009 r.

 
 
 
www.kancelariaswaczyna.pl