<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>blogrozwod.pl</title>
	<atom:link href="http://www.blogrozwod.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blogrozwod.pl</link>
	<description>Agnieszka Swaczyna - o wszystkim, co wiąże się z rozwodem i separacją</description>
	<lastBuildDate>Sun, 12 Feb 2012 10:22:48 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>PLAN WYCHOWAWCZY</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/plan-wychowawczy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=plan-wychowawczy</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/plan-wychowawczy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 10:22:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Mediacji Partners]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[plan rodzicielski]]></category>
		<category><![CDATA[plan wychowawczy]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[separacja]]></category>
		<category><![CDATA[władza rodzicielska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[Orzekając o rozwodzie/separacji rodziców sąd musi zadecydować kto będzie sprawował władzę rodzicielską nad małoletnimi dziećmi. Od 13. czerwca 2009 r. (wcześniej także istniała taka możliwość, ale nie było to wprost uregulowane) kodeks rodzinny i opiekuńczy wprost przewiduje możliwość powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ale pod warunkiem złożenia zgodnego wniosku przez strony i sporządzenia na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Orzekając o rozwodzie/separacji rodziców sąd musi zadecydować kto będzie sprawował władzę rodzicielską nad małoletnimi dziećmi. Od 13. czerwca 2009 r. (wcześniej także istniała taka możliwość, ale nie było to wprost uregulowane) kodeks rodzinny i opiekuńczy wprost przewiduje możliwość powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ale pod warunkiem złożenia zgodnego wniosku przez strony i sporządzenia na piśmie planu o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej, czyli tzw. planu rodzicielskiego, czy też planu wychowawczego. Sam zgodny wniosek nie umożliwi sądowi zastosowania się do wniosku rodziców. Sąd musi otrzymać plan rodzicielski na piśmie. Podejrzewam, że sąd będzie się raczej starał uwzględnić wniosek (o ile będzie miał przekonanie, że jest to dobre dla dziecka), jednak brak takiego planu na rozprawie może przedłużyć postępowanie.</p>
<p>Jeżeli rozwód/separacja nie przeszkodzi współdziałać w przyszłości dla dobra dziecka i wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej jest możliwe warto się zastanowić nad sporządzeniem takiego planu. Należy jasno powiedzieć – nie ma jednego i wyłącznie obowiązującego wzoru takiego planu. Rodzice mogą wpisać do planu to, co ich zdaniem jest ważne dla dziecka i ich przyszłej współpracy w dowolniej formie i treści (trzeba pamiętać, że plan ma przekonać sąd, że rodzice są zdolni do współpracy). W trakcie moich poszukiwań w internecie natrafiłam na publikację Centrum Mediacji Partners (można ją znaleźć <a href="http://www.mediacja.org/upload/files/RPW_skrocona_wersja_09.10.12.pdf" target="_blank">tu</a>), która wydaje mi się pomocna przy rozmowach i ustaleniach rodziców. Nie jest przegadana i nadmiernie szczegółowa, co osobiście postrzegam jako zaletę. W trakcie mojego szkolenia na mediatora rodzinnego forsowano tezę, że im plan rodzicielski jest bardziej szczegółowy, tym lepiej. Uważam, że nie zawsze warto szukać dziury w całym i stwarzać problemy tam, gdzie ich nie ma. Jeżeli podstawowe ustalenia działają w praktyce (po uprawomocnieniu się wyroku), to – w razie nagłych problemów łatwiej będzie znaleźć porozumienie, niż na początku w trakcie uzgadniania formuły wspólnej opieki. Osoby, które się rozstają zwykle nie darzą się szczególnym zaufaniem i często decyzja o wspólnej opiece nad dzieckiem podszyta jest dużymi obawami. Realizacja planu pozwala nabrać do siebie zaufania, co zdecydowanie polepsza relacje i gotowość do ewentualnych ustępstw, czy wyjątków od reguły.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/plan-wychowawczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KŁOPOTY TECHNICZNE</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/klopoty-techniczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=klopoty-techniczne</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/klopoty-techniczne/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 08:18:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=352</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj zorientowałam się, że przy przenosinach bloga &#8222;zaginęło&#8221; kilka moich wpisów. Niestety musiałam je przenieść ręcznie, stąd kilka wpisów w dniu wczorajszym. Za kłopoty przepraszam, zwłaszcza tych, którzy w poszukiwaniu informacji trafili na bloga i nie znaleźli nic. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj zorientowałam się, że przy przenosinach bloga &#8222;zaginęło&#8221; kilka moich wpisów. Niestety musiałam je przenieść ręcznie, stąd kilka wpisów w dniu wczorajszym. Za kłopoty przepraszam, zwłaszcza tych, którzy w poszukiwaniu informacji trafili na bloga i nie znaleźli nic. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/klopoty-techniczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ROZWÓD: ELEMENTY WYROKU – PRZESŁANKI ORZEKANIA O ROZWODZIE &#8211; WINA</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-elementy-wyroku-przeslanki-orzekania-o-rozwodzie-wina/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozwod-elementy-wyroku-przeslanki-orzekania-o-rozwodzie-wina</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-elementy-wyroku-przeslanki-orzekania-o-rozwodzie-wina/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 21:23:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[bez orzekania o winie]]></category>
		<category><![CDATA[elementy wyroku rozwodowego]]></category>
		<category><![CDATA[przesłanki rozwodu]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego]]></category>
		<category><![CDATA[wina w rozkładzie pożycia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=345</guid>
		<description><![CDATA[Rozwód to temat – rzeka. Ze względu na obszerność materiału będę omawiać zagadnienia związane z rozwodem na osobnym blogu. Stary blog (www.blog.kancelariaswaczyna.pl) będzie dotyczył pozostałych spraw cywilnych. Wbrew pozorom sprawy rozwodowe nie należą do najłatwiejszych. Oczywiście zdarzają się rozwody nieskomplikowane, niesporne itd. Tak, czy inaczej warto zorientować się, jakie są konsekwencje podejmowanych decyzji, które mogą się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozwód to temat – rzeka. Ze względu na obszerność materiału będę omawiać zagadnienia związane z rozwodem na osobnym blogu. Stary blog (www.blog.kancelariaswaczyna.pl) będzie dotyczył pozostałych spraw cywilnych.</p>
<p>Wbrew pozorom sprawy rozwodowe nie należą do najłatwiejszych. Oczywiście zdarzają się rozwody nieskomplikowane, niesporne itd. Tak, czy inaczej warto zorientować się, jakie są konsekwencje podejmowanych decyzji, które mogą się czasami ciągnąć za stronami przez całe życie.</p>
<p>Wyrok rozwodowy ma swoje stałe elementy, o których sąd – co do zasady – musi orzec:</p>
<p>1)      o rozwodzie (orzeka rozwód lub oddala powództwo);</p>
<p>2)      o winie (chyba, że oboje małżonków zażądają rozwodu bez orzekania o winie)</p>
<p>3)      o władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi stron;</p>
<p>4)      o kontaktach z dziećmi;</p>
<p>5)      o alimentach na małoletnie dzieci;</p>
<p>6)      o korzystaniu ze wspólnie zajmowanego mieszkania.</p>
<p>Dodatkowo w wyroku mogą się znaleźć następujące kwestie:</p>
<p>1)      alimenty na małżonka;</p>
<p>2)      podział majątku wspólnego (sąd uwzględnia wyłącznie zgodny wniosek, spory rozstrzyga już po rozwodzie sąd rejonowy);</p>
<p>3)      eksmisja małżonka;</p>
<p>4)      podział wspólnego mieszkania albo przyznanie mieszkania jednemu z małżonków, jeżeli drugi małżonek wyraża zgodę na jego opuszczenie bez dostarczenia lokalu zamiennego i pomieszczenia zastępczego (na zgodny wniosek stron).</p>
<p>W pierwszej kolejności sąd bada, czy zachodzą przesłanki do orzeczenia rozwodu, a więc czy doszło do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia małżeńskiego. Zupełny rozkład pożycia małżeńskiego zachodzi wówczas, gdy nie istnieją między stronami żadne więzi małżeńskie: uczuciowe, fizyczne i gospodarcze. Trwałość rozkładu pożycia małżeńskiego oznacza, że nie ma żadnych szans na powrót stron do małżeństwa. Negatywne przejście tego „testu” może spowodować oddalenie pozwu o rozwód (myślę, że każdy adwokat zna przynajmniej jeden taki przypadek). Nie istnieje żaden zdefiniowany okres czasu, jaki musi upłynąć od chwili rozkładu pożycia małżeńskiego do wniesienia pozwu rozwodowego, żeby mieć gwarancję, że sąd oceni rozkład pożycia za trwały. Za każdym razem sąd analizuje osobno każdy przypadek i zastanawia się, czy w danym przypadku można prognozować trwałość rozpadu małżeństwa.</p>
<p>Pozytywny wynik analizy sądu nie daje jeszcze gwarancji uzyskania rozwodu. Mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 56 § 2 k.r.o.). W tym miejscu zaznaczę tylko, że w zakresie oceny, czy dobro dzieci jest zagrożone (jeżeli istnieje takie podejrzenie, bądź zarzut), sąd korzysta z opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego (RODK zajmę się w odrębnym wpisie w najbliższym czasie).  Sąd oddali powództwo także w przypadku, gdy rozwodu żąda małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo jego odmowa zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Przykładowo, jeżeli A jest wyłącznie winny za rozkład pożycia małżeńskiego, a B nie wyraża zgody na rozwód, żeby zrobić A na złość, to sąd i tak może uwzględnić pozew i orzec rozwód. Z mojego doświadczenia wynika, że brak zgody na rozwód (przy założeniu, że udało się udowodnić wyłączną winę powoda) jest raczej rzadko uwzględniany przez sąd jako argument do oddalenia powództwa. Po prostu często takie stanowisko strony nie znajduje obiektywnego uzasadnienia.</p>
<p>Sąd ma obowiązek ustalenia winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego, chyba że strony „zwolnią” sąd z takiego obowiązku zgodnie wnosząc o orzeczenie rozwodu bez orzekania o winie. Jeżeli którakolwiek ze stron nie wyrazi zgody na orzekanie bez winy sąd, w zależności od stanowisk stron może w wyroku ustalić wyłączną winę jednej ze stron, albo winę obu stron. Trzeba pamiętać o tym, że sąd nie miarkuje winy, tzn. nie zastanawia się czyja wina jest większa, a czyja mniejsza. Jak sama nazwa wskazuje wyłączna wina jednego małżonka oznacza automatycznie brak winy drugiego. Jednym słowem, nawet jeżeli sąd ustali winę z jednej strony na 95%, a drugiej – na 5% (proporcje można dowolnie zmieniać) to będziemy mieli do czynienia z winą obu stron. Zainteresowani najczęściej postrzegają ustalanie winy w kategoriach emocjonalnych. Oczywiście jest to z czysto ludzkiego punktu widzenia jak najbardziej zrozumiałe. Prawnik musi ten aspekt ludzki pominąć (nikogo to nie dziwi, bo przecież w powszechnym mniemaniu prawnik serca nie ma <img src='http://www.blogrozwod.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' />  ) i zająć się czysto prawnymi konsekwencjami ustalania winy. A konsekwencje winy są odczuwalne przez lata (czasem do śmierci) przede wszystkim w zakresie obowiązku alimentacyjnego między małżonkami. Nie jest to problem teoretyczny &#8211; zdarzyło mi się prowadzić sprawę o alimenty między małżonkami rozwiedzionymi 19 lat wcześniej.</p>
<pre>.</pre>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-elementy-wyroku-przeslanki-orzekania-o-rozwodzie-wina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>DZIECKO W ROZWODZIE &#8211; PORADNIK</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/dziecko-w-rozwodzie-poradnik-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dziecko-w-rozwodzie-poradnik-2</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/dziecko-w-rozwodzie-poradnik-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 21:16:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Mediacji Partners Polska]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[Rzecznik Praw Dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=341</guid>
		<description><![CDATA[eżeli rozwodzące się strony mają wspólne małoletnie dziecko, to – tak, jak pisałam poprzednio – sąd musi orzec w wyroku rozwodowym o władzy rodzicielskiej (dziećmi) stron, o kontaktach z dzieckiem i alimentach. Trzeba pamiętać, że przy podejmowaniu wspomnianych decyzji sąd ma na uwadze WYŁĄCZNIE DOBRO DZIECKA. Przy okazji „buszowania” po internecie, na stronie biura Rzecznika [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>eżeli rozwodzące się strony mają wspólne małoletnie dziecko, to – tak, jak pisałam poprzednio – sąd musi orzec w wyroku rozwodowym o władzy rodzicielskiej (dziećmi) stron, o kontaktach z dzieckiem i alimentach. Trzeba pamiętać, że przy podejmowaniu wspomnianych decyzji sąd ma na uwadze WYŁĄCZNIE DOBRO DZIECKA.</p>
<p>Przy okazji „buszowania” po internecie, na stronie biura Rzecznika Praw Dziecka, natrafiłam na poradnik dla rozwodzących się rodziców (<a href="http://www.brpd.gov.pl/publikacjeskany/Dziecko_w_rozwodzie_-_poradnik_dla_rodzicow.pdf">p</a>oradnik można znaleźć <a href="http://www.brpd.gov.pl/publikacjeskany/Dziecko_w_rozwodzie_-_poradnik_dla_rodzicow.pdf" target="_blank">tu</a>) przygotowany przez Centrum Mediacji Partners Polska (autorzy: Maciej Tański, Agnieszka Szelągowska, Rafał Milewski, Stanisław Kordasiewicz, Michał Rolirad). Moim zdaniem, jest to świetne opracowanie i warto się z nim zapoznać. Lektura poradnika może pomóc w uświadomieniu sobie przez co przechodzi dziecko, kiedy rozpada się jego rodzina, wyjaśnić dlaczego syn/córka zachowuje się inaczej niż zwykle. Nie ma co ukrywać, że rozwód jest dla dzieci tragedią. Nic tego nie zmieni, choćby rodzice, każdy z osobna, i dalsze otoczenie dziecka stawali na głowie. To,  co rodzice mogą i powinni zrobić, to zminimalizować straty. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to wszystko takie proste. Nikogo jednak nie muszę przekonywać, że dla dziecka warto spróbować wszystkiego: i wizyty u psychologa (żeby przedstawić sytuację dziecka i spytać jak należy postępować), i terapii, i mediacji (żeby ustalić istotne kwestie dotyczące dziecka, wyciszyć emocje choćby tylko w części dotyczącej dziecka). Bardzo trudno jest się wznieść ponad swoje emocje i nie wikłać dziecka w swoje spory z drugim małżonkiem. Każdy człowiek ma tendencję do postrzegania świata przez pryzmat swoich doświadczeń – to naturalne, ale prowadzi do tego, że po rozpadzie małżeństwa dobro dziecka często jest postrzegane w inny sposób przez każdego rodzica. Ważne, żeby rodzice starali się znaleźć rozwiązanie kompromisowe, w którym dziecko odnajdzie bezpieczeństwo i stabilizację. Problem (największy) polega na tym, że do tego potrzeba chęci po obu stronach, a o to przy rozwodzie najczęściej bardzo ciężko.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/dziecko-w-rozwodzie-poradnik-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>STANDARDY OPINIOWANIA RODK</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/standardy-opiniowania-rodk-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=standardy-opiniowania-rodk-2</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/standardy-opiniowania-rodk-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 21:12:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[RODK]]></category>
		<category><![CDATA[ROdzinny Ośrodek Diagnostyczno-Konsultacyjny]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[standardy opiniowania w rodzinnych ośrodkach diagnostyczno-konsultacyjnych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=336</guid>
		<description><![CDATA[Standardy opiniowania RODK znajdziesz tu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;" align="center">Standardy opiniowania RODK znajdziesz <a href="http://www.blogrozwod.pl/wp-content/uploads/2012/02/STANDARDY-OPINIOWANIA.pdf" target="_blank">tu</a>.</p>
<p align="center">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/standardy-opiniowania-rodk-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>OBOWIĄZEK ALIMENTACYJNY MIĘDZY BYŁYMI MAŁŻONKAMI</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/obowiazek-alimentacyjny-miedzy-bylymi-malzonkami-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=obowiazek-alimentacyjny-miedzy-bylymi-malzonkami-2</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/obowiazek-alimentacyjny-miedzy-bylymi-malzonkami-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 21:07:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty między byłymi małżonkami]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty po rozwodzie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód bez orzekania o winie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód z orzekaniem o winie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=334</guid>
		<description><![CDATA[Po ustaniu małżeństwa wszystkie więzi między byłymi małżonkami zostają pozornie zerwane. „Pozornie” dlatego, że pozostaje – czasem aż do śmierci – obowiązek alimentacyjny między małżonkami. Z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wynikają wzajemne obowiązki finansowe w razie niedostatku jednego z byłych małżonków. Kształt tego obowiązku uzależniony jest przede wszystkim od orzeczenia sądu w zakresie winy w rozkładzie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po ustaniu małżeństwa wszystkie więzi między byłymi małżonkami zostają pozornie zerwane. „Pozornie” dlatego, że pozostaje – czasem aż do śmierci – obowiązek alimentacyjny między małżonkami. Z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wynikają wzajemne obowiązki finansowe w razie niedostatku jednego z byłych małżonków. Kształt tego obowiązku uzależniony jest przede wszystkim od orzeczenia sądu w zakresie winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego. Co do zasady małżonek niewinny jest obciążony obowiązkiem alimentacyjnym wobec byłego małżonka przez lat pięć (z możliwością przedłużenia tego okresu przez sąd w razie istnienia wyjątkowych okoliczności). Po tym okresie jest zwolniony od obowiązku alimentacyjnego względem byłego małżonka. Obowiązek alimentacyjny małżonka winnego (niekoniecznie wyłącznie winnego) jest dożywotni. W każdym przypadku z obowiązku alimentacyjnego względem byłego małżonka zwalnia nowy małżonek, który przejmuje od byłego małżonka obowiązki alimentacyjne. Przykładowo: A rozwiódł się z B. Sąd orzekł o winie obu stron. B znalazła się w niedostatku i w stosownym postępowaniu sąd zasądził alimenty od A na rzecz B. Po dwóch latach B wyszła ponownie za mąż. A dowiedział się o tym i wniósł do sądu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, co jako uzasadnione znalazło odzwierciedlenie w wyroku uwzględniającym to powództwo – zwalniającym A od obowiązku alimentowania byłej żony.</p>
<p>Czy jest to rozwiązanie słuszne i sprawiedliwe? W moim odczuciu nie. Niestety taki stan prawny ugruntowało orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z dnia 11. kwietnia 2006 r. (sygn. SK 57/04). Tym łatwiej jest mi krytycznie odnieść się do tego orzeczenia, że podstawą jego wydania była skarga konstytucyjna sporządzona przeze mnie.</p>
<p>Po latach od zakończenia sprawy, w dalszym ciągu jestem zdania, że dożywotni obowiązek alimentacyjny między małżonkami jest w istocie formą kary i niesie za sobą ocenę moralną stron postępowania. Doktryna prawa przedstawia ten obowiązek jako kontynuację obowiązku wzajemnego wspierania się podczas trwania małżeństwa. Jakie jest jednak uzasadnienie takiej kontynuacji?  Nie wiem.</p>
<p>Zdaję sobie sprawę, że w sytuacji rozpadu wieloletniego małżeństwa, przy określonym podziale ról między małżonkami, a co za tym idzie, nierównymi dochodami i kwalifikacjami zawodowymi obowiązek alimentacyjny, nawet dożywotni, może wydawać się ze całkowicie słuszny (sprawiedliwy). Wyobraźmy sobie jednak małżeństwo, którego pożycie trwało miesiąc, albo i krócej (a są takie), które obciążone jest równie dotkliwym dożywotnim obowiązkiem alimentacyjnym. Prawda, że rodzą się wątpliwości?</p>
<p>Jest też w tym wszystkim aspekt czysto praktyczny, który w obecnych czasach zyskuje na coraz większym znaczeniu. Wolne związki, które w czasach tworzenia kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (lata 60-te XX wieku) były rzadkością, teraz nie dziwią nikogo. Pamiętamy, że zwalnia od obowiązku alimentacyjnego wyłącznie zawarcie nowego związku małżeńskiego (nowy małżonek zwalnia od obowiązku starego małżonka). A konkubent – konkubina? Na zasadach współżycia społecznego można próbować (celowo piszę próbować, bo w sądzie nie ma nigdy nic pewnego) uchylić swój obowiązek alimentacyjny wobec byłego małżonka pozostającego w konkubinacie, ale…  Nie zawsze rozwiedzeni małżonkowie posiadają  informacje na swój temat, bo np. nie chcą już nic o sobie wiedzieć, albo nie mają faktycznych możliwości uzyskania takich informacji (np. wyjechali za granicę). Nawet jednak, jeżeli wiedzą o sobie wszystko, to trzeba to jeszcze przed sądem udowodnić.  Konkubinaty nie są rejestrowane – nie ma dokumentu urzędowego mogącego służyć za dowód w sprawie. Komplikując sprawę – co jeżeli były małżonek A był w konkubinacie, a teraz nie jest i żąda od B alimentów? Nowy małżonek uwalnia byłego małżonka od obowiązku alimentacyjnego na zawsze, a były konkubent? Oczywiście, gdyby to było w interesie mojego klienta, twierdziłabym, że były konkubent także zwalnia od obowiązku alimentacyjnego na zawsze, ale mam wątpliwości, czy sąd przychyliłby się do takiej koncepcji?</p>
<p>Sądzę, że zmiany zachodzące w polskim społeczeństwie w końcu wymuszą inne myślenie o obowiązku alimentacyjnym między byłymi małżonkami i w konsekwencji doprowadzą do ograniczenia „więzi finansowych” po rozwodzie do rozsądnych granic.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/obowiazek-alimentacyjny-miedzy-bylymi-malzonkami-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ROZWÓD Z  ORZEKANIEM O WINIE, CZY BEZ ORZEKANIA O WINIE?</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-z-orzekaniem-o-winie-czy-bez-orzekania-o-winie-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozwod-z-orzekaniem-o-winie-czy-bez-orzekania-o-winie-2</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-z-orzekaniem-o-winie-czy-bez-orzekania-o-winie-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 21:04:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód bez orzekania o winie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód z orzekaniem o winie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=332</guid>
		<description><![CDATA[Niejedna osoba, która decyduje się na rozwód, lub która dostała odpis pozwu rozwodowego i ma na niego odpowiedzieć, zastanawia się, czy zgodzić się na rozwód bez orzekania o winie. A może jednak udowadniać winę małżonka? Przed podjęciem decyzji warto zrobić rachunek zysków i strat. Taka prosta arytmetyka może pomóc podjąć, ważną przecież, decyzję. To tylko [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niejedna osoba, która decyduje się na rozwód, lub która dostała odpis pozwu rozwodowego i ma na niego odpowiedzieć, zastanawia się, czy zgodzić się na rozwód bez orzekania o winie. A może jednak udowadniać winę małżonka? Przed podjęciem decyzji warto zrobić rachunek zysków i strat. Taka prosta arytmetyka może pomóc podjąć, ważną przecież, decyzję. To tylko moja propozycja. Nie jest to z całą pewnością wyczerpujący katalog argumentów.</p>
<p>Argumenty za rozwodem bez orzekania o winie:</p>
<p>1)      szybkość postępowania – przy zgodnym wniosku stron o zaniechanie orzekania o winie sąd ograniczy się do przesłuchania stron i – jeżeli małżonkowie mają dziecko/dzieci – przesłuchania świadka na okoliczność sytuacji wychowawczej dziecka (w celu zbadania, czy rozwód nie jest sprzeczny z dobrem dziecka), lub wywiadu kuratora na tą samą okoliczność. Jeżeli wszystko zostanie odpowiednio przygotowane istnieje duża szansa na zakończenie sprawy na pierwszej rozprawie. Oznacza to, że od złożenia pozwu rozwodowego do prawomocnego zakończenia sprawy może minąć ok. 4-6 miesięcy (zależy to od ilości spraw w danym sądzie – w Krakowie zajmuje to średnio 4 miesiące).</p>
<p>2)      zapobieżenie pogłębianiu konfliktu – o co chodzi, skoro małżonkowie są i tak najczęściej skonfliktowani? O to, że zawsze można się skonfliktować jeszcze bardziej. Wywlekanie na rozprawie z ustalaniem winy bolesnych wydarzeń, które miały (albo też czasem nie miały) miejsce, z pewnością nie sprzyja wyciszaniu emocji na przyszłość. Jest to ważne zwłaszcza dla małżonków posiadających dzieci – de facto są skazani na kontakty ze sobą właśnie w sprawach dzieci;</p>
<p>3)      niskie koszty emocjonalne – nie czarujmy się, każdy przeżywa swoją sprawę rozwodową. Czym innym jest jednak denerwowanie się sprawą sądową przez pół roku, czym innym – konieczność prowadzenia sprawy przez rok, dwa, a nawet czasem trzy lata i zastanawianie się co jeszcze druga strona może wymyślić i czym zaskoczyć.</p>
<p>Argumenty za rozwodem z orzekaniem o winie:</p>
<p>4)      chęć pokazania otoczeniu, rodzinie, a najczęściej własnemu dziecku (w przyszłości) kto doprowadził do rozpadu małżeństwa – jest to najczęstszy motyw decyzji o rozwodzie z orzekaniem o winie;</p>
<p>5)      satysfakcja osobista – udowodnienie mężowi/żonie kto jest winny;</p>
<p>6)      nierówny status majątkowy – jeżeli jedno z małżonków jest w gorszej sytuacji majątkowej, zarobkowej i jego/jej szanse na zmianę tego stanu rzeczy po rozwodzie nie są duże (np. ze względu na stan zdrowia, albo wiek, brak doświadczenia zawodowego itp.) i sposobem na polepszenie swojego bytu po rozwodzie jest uzyskanie alimentów od byłego małżonka.</p>
<p>Dla mnie, jako prawnika, najważniejszy przy rozważaniu rozwodu z orzekaniem o winie jest argument szósty. Szanuję jednak każdy powód, jakim się kieruje rozwodząca się osoba, bo to jest jej życie. Trzeba pamiętać, że zawsze istnieje ryzyko, że w procesie o winie sąd orzeknie naszą wyłączną winę, albo – co jest najczęstsze – winę obu stron. Jakie są tego konsekwencje można przeczytać na blogu we wpisie „Obowiązek alimentacyjny między byłymi małżonkami”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-z-orzekaniem-o-winie-czy-bez-orzekania-o-winie-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WŁADZA RODZICIELSKA DLA OJCA – STEREOTYP, CZY RZECZYWISTOŚĆ?</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/wladza-rodzicielska-dla-ojca-stereotyp-czy-rzeczywistosc-2/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wladza-rodzicielska-dla-ojca-stereotyp-czy-rzeczywistosc-2</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/wladza-rodzicielska-dla-ojca-stereotyp-czy-rzeczywistosc-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 20:59:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dla ojca]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[elementy wyroku rozwodowego]]></category>
		<category><![CDATA[kompetencje rodzicielskie]]></category>
		<category><![CDATA[kwalifikacje rodzicielskie]]></category>
		<category><![CDATA[opinia Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego]]></category>
		<category><![CDATA[poczucie bezpieczeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[RODK]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[stereotyp]]></category>
		<category><![CDATA[więź psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[władza rodzicielska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=329</guid>
		<description><![CDATA[Często mi się zdarza, że – przy okazji udzielania porady w sprawie rozwodu –  mężczyzna na pytanie: jak wyobraża sobie sprawowanie władzy rodzicielskiej po rozwodzie, odpowiada, że ma ją sprawować matka, bo przecież ojciec w sądzie nie ma żadnych szans. Stereotyp? Moim zdaniem – raczej tak. Nie będę przeczyć, że najczęściej władza rodzicielska jest powierzana [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Często mi się zdarza, że – przy okazji udzielania porady w sprawie rozwodu –  mężczyzna na pytanie: jak wyobraża sobie sprawowanie władzy rodzicielskiej po rozwodzie, odpowiada, że ma ją sprawować matka, bo przecież ojciec w sądzie nie ma żadnych szans. Stereotyp? Moim zdaniem – raczej tak. Nie będę przeczyć, że najczęściej władza rodzicielska jest powierzana właśnie matce, ale dzieje się tak w przeważającej liczbie przypadków dlatego, że ojciec się tej władzy nie domaga. W mojej ośmioletniej praktyce adwokackiej w zakresie spraw rodzinnych dwa na trzy przypadki (ta ilość spraw, w których ojcowie domagali się władzy rodzicielskiej też jest wymowna) zakończyły się powierzeniem władzy rodzicielskiej ojcom. Tą moją prywatną statystykę potwierdzają dane z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego (RODK) w Krakowie. Przedstawiona poniżej statystyka dotyczy roku 2009.</p>
<p>Na 225 spraw opiniowanych przez RODK w Krakowie w roku 2009 w 86 ojcowie ubiegali się o powierzenie im władzy rodzicielskiej. W 48 spośród tych 86 spraw została wydana opinia pozytywna dla ojców (55,81%).</p>
<p>Interesujące są przyczyny, dla których RODK zaopiniował pozytywnie sprawowanie władzy rodzicielskiej przez ojca:</p>
<p>- faktyczną opiekę sprawuje ojciec (usankcjonowanie stanu faktycznego) – 24 sprawy;</p>
<p>- lepsze kompetencje rodzicielskie ojca do sprawowania opieki nad dzieckiem – 9 spraw;</p>
<p>- dziecko woli pozostać z ojcem – 9 spraw;</p>
<p>- zaniedbanie z estrony matki – 8 spraw;</p>
<p>- bliższa więź psychiczna dziecka z ojcem, większe poczucie bezpieczeństwa – 4 sprawy;</p>
<p>- porównywalne kwalifikacje rodzicielskie obojga rodziców – 3 sprawy;</p>
<p>- lepsze warunki bytowo-materialne u ojca – 2 sprawy</p>
<p>Biorąc pod uwagę statystykę RODK w Krakowie za rok 2009, można postawić tezę, że w praktyce najczęstszym powodem powierzania władzy rodzicielskiej matce jest bierna postawa ojca. Nie nawołuję ojców do walki na noże o władzę rodzicielską. Chcę tylko przekonać tych, którzy chcieliby i uważają, że takie uregulowanie władzy rodzicielskiej jest lepsze dla dziecka, że pozycja ojca wcale nie jest z góry przegrana. Uważam, że najlepsze, co mogą zrobić dla dziecka rodzice, to porozumienie i wspólne zgodne wykonywanie władzy rodzicielskiej (wcale nie trzeba się kochać, żeby współpracować dla dobra dziecka). Jednak w sytuacji, kiedy nie jest to możliwe warto rozważyć swoją rolę w życiu dziecka bez obciążenia stereotypami.</p>
<p><em>Bardzo dziękuję Pani Magdalenie Czarnek – kierownik RODK w Krakowie za udostępnienie statystyki ośrodka za 2009 r.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/wladza-rodzicielska-dla-ojca-stereotyp-czy-rzeczywistosc-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>JAK, KIEDY, KTO – EGZEKWOWANIE ALIMENTÓW</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/jak-kiedy-kto-egzekwowanie-alimentow/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=jak-kiedy-kto-egzekwowanie-alimentow</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/jak-kiedy-kto-egzekwowanie-alimentow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 20:29:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[egzekucja alimentów]]></category>
		<category><![CDATA[konto firmowe]]></category>
		<category><![CDATA[majątek osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[majątek wspólny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogrozwod.wordpress.com/2012/01/26/jak-kiedy-kto-egzekwowanie-alimentow/</guid>
		<description><![CDATA[Pani Anna zadała mi pytanie (jako pierwsza w zakładce „zadaj pytanie”, z czego się bardzo cieszę!): „Czy sad przy sprawie rozwodowej z orzekaniem o winie i podaniem o alimenty na małżonka, może zająć nasze wspólne konta bankowe i czy konto firmowe tez należy do wspólnego majątku?” Zacznę od tego, że podział zadań jest w wymiarze [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!--:pl-->Pani Anna zadała mi pytanie (jako pierwsza w zakładce „zadaj pytanie”, z czego się bardzo cieszę!):</p>
<p>„Czy sad przy sprawie rozwodowej z orzekaniem o winie i podaniem o alimenty na małżonka, może zająć nasze wspólne konta bankowe i czy konto firmowe tez należy do wspólnego majątku?”</p>
<p>Zacznę od tego, że podział zadań jest w wymiarze sprawiedliwości ściśle określony. Do sądu należy orzekanie o roszczeniu (np. o alimentach w sprawie rozwodowej), ale egzekwowanie orzeczenia (a tym właśnie jest zajmowanie konta) to zadanie dla komornika po uprawomocnieniu się orzeczenia (lub przy natychmiastowej wykonalności). Komornik działa tylko wtedy, jeżeli tego żąda wierzyciel (czyli osoba uprawniona do otrzymywania alimentów) i to wyłącznie w taki sposób, jaki wierzyciel mu wskaże (np. zajęcie wierzytelności z rachunku bankowego). Dlatego też sąd, jeżeli nakaże płacić alimenty (czy to w wyroku, czy wcześniej postanowieniem o zabezpieczeniu) to na tym zakończy. Reszta to rzecz wierzyciela i tylko od jego decyzji zależy, czy wyrok będzie egzekwowany przez komornika (w sytuacji, gdy dłużnik nie płaci), czy też nie. Zainteresowanych kwestią egzekwowania orzeczeń mogę odesłać na świetny blog: <a href="http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/">http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/</a></p>
<p>Nie jest mi łatwo odpowiedzieć na pytanie o konto firmowe. Właściwie, aż prosi się udzielić ulubionej odpowiedzi prawnika: to zależy J. I niestety jest to odpowiedź prawidłowa. Jeżeli firma to osoba prawna, to środki na koncie firmowym nie wchodzą do majątku wspólnego. Podobnie – w przypadku spółki cywilnej. Inaczej już będzie z kontem przy działalności gospodarczej itd., itp. Nie ma więc niestety prostej odpowiedzi na to pytanie.<!--:--><!--:en-->Pani Anna zadała mi pytanie (jako pierwsza w zakładce „zadaj pytanie”, z czego się bardzo cieszę!):</p>
<p>„Czy sad przy sprawie rozwodowej z orzekaniem o winie i podaniem o alimenty na małżonka, może zająć nasze wspólne konta bankowe i czy konto firmowe tez należy do wspólnego majątku?”</p>
<p>Zacznę od tego, że podział zadań jest w wymiarze sprawiedliwości ściśle określony. Do sądu należy orzekanie o roszczeniu (np. o alimentach w sprawie rozwodowej), ale egzekwowanie orzeczenia (a tym właśnie jest zajmowanie konta) to zadanie dla komornika po uprawomocnieniu się orzeczenia (lub przy natychmiastowej wykonalności). Komornik działa tylko wtedy, jeżeli tego żąda wierzyciel (czyli osoba uprawniona do otrzymywania alimentów) i to wyłącznie w taki sposób, jaki wierzyciel mu wskaże (np. zajęcie wierzytelności z rachunku bankowego). Dlatego też sąd, jeżeli nakaże płacić alimenty (czy to w wyroku, czy wcześniej postanowieniem o zabezpieczeniu) to na tym zakończy. Reszta to rzecz wierzyciela i tylko od jego decyzji zależy, czy wyrok będzie egzekwowany przez komornika (w sytuacji, gdy dłużnik nie płaci), czy też nie. Zainteresowanych kwestią egzekwowania orzeczeń mogę odesłać na świetny blog: <a href="http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/">http://www.dochodzeniewierzytelnosci.pl/</a></p>
<p>Nie jest mi łatwo odpowiedzieć na pytanie o konto firmowe. Właściwie, aż prosi się udzielić ulubionej odpowiedzi prawnika: to zależy J. I niestety jest to odpowiedź prawidłowa. Jeżeli firma to osoba prawna, to środki na koncie firmowym nie wchodzą do majątku wspólnego. Podobnie – w przypadku spółki cywilnej. Inaczej już będzie z kontem przy działalności gospodarczej itd., itp. Nie ma więc niestety prostej odpowiedzi na to pytanie.</p>
<p><!--:--></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/jak-kiedy-kto-egzekwowanie-alimentow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PEŁNOMOCNIK  W SPRAWIE ROZWODOWEJ/O SEPARACJĘ</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/pelnomocnik-w-sprawie-rozwodowejo-separacje/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=pelnomocnik-w-sprawie-rozwodowejo-separacje</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/pelnomocnik-w-sprawie-rozwodowejo-separacje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 23:10:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[adwokat]]></category>
		<category><![CDATA[kpc]]></category>
		<category><![CDATA[kro]]></category>
		<category><![CDATA[pełnomocnik]]></category>
		<category><![CDATA[reprezentacja w sądzie]]></category>
		<category><![CDATA[umowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blogrozwod.wordpress.com/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Od razu na wstępie zaznaczę, że w sprawach małżeńskich nie ma tzw. przymusu adwokackiego, czyli strony mogą występować przed sądem bez pełnomocnika. Osobiście jestem zdania, że dobry pełnomocnik zawsze się przyda, ale nie wszyscy muszą uwierzyć w mój obiektywizm w tej sprawie J. Są jednak sytuacje, kiedy wynajęcie adwokata, a przynajmniej udanie się po poradę, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Od razu na wstępie zaznaczę, że w sprawach małżeńskich nie ma tzw. przymusu adwokackiego, czyli strony mogą występować przed sądem bez pełnomocnika. Osobiście jestem zdania, że dobry pełnomocnik zawsze się przyda, ale nie wszyscy muszą uwierzyć w mój obiektywizm w tej sprawie J.</p>
<p>Są jednak sytuacje, kiedy wynajęcie adwokata, a przynajmniej udanie się po poradę, jest potrzebne, albo nawet konieczne. Przede wszystkim należy wymienić sytuację, w której strona przeciwna ma już pełnomocnika. Z całym szacunkiem dla „normalnych ludzi”, czyli nie prawników, proces rządzi się swoimi prawami (a dokładniej mówiąc kodeksem postępowania cywilnego oraz kodeksem rodzinnym i opiekuńczym), a sąd i pozostali prawnicy posługują się na sali sądowej językiem prawnym. Niby jest to język polski, ale podobno nie do końca. Nie mogę powiedzieć, że występowania samotnie przeciwko małżonkowi uzbrojonemu w prawnika skazuje samotnika z góry na sromotną klęskę. Na pewno jednak równowaga stron jest zachwiana.</p>
<p>Uczciwie mówiąc równowaga jest zachwiana, jeżeli przeciwnik ma pełnomocnika znającego się na rzeczy. Różnie z tym bywa, uczulam więc, by dokonywać wyboru z rozwagą. Ostatnio widziałam umowę zawartą między stroną postępowania rozwodowego a firmą prawniczą. Pomijam fakt, że w umowie zawarte były postanowienia, których według ustnych zapewnień przedstawiciela być nie miało (trzeba czytać umowę przed podpisaniem), ale klient NIE WIEDZIAŁ kto go będzie reprezentował.</p>
<p>Trudno mi sobie wyobrazić, że moją sprawę prowadzi – przepraszam za określenie – przypadkowy prawnik. Decyzja o wyborze pełnomocnika jest ważna, bo konsekwencje rozwodu będą trwały czasem całe życie.</p>
<p>W dobie internetu dostęp do informacji jest niemalże nieograniczony. Jeżeli dodamy do tego wywiad pod tytułem „znajomy mojego znajomego”, to z całą pewnością natrafimy na takiego adwokata, do którego będziemy mieli zaufanie i który rzeczywiście będzie bronił naszych interesów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/pelnomocnik-w-sprawie-rozwodowejo-separacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

