<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>blogrozwod.pl</title>
	<atom:link href="http://www.blogrozwod.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.blogrozwod.pl</link>
	<description>Agnieszka Swaczyna - o wszystkim, co wiąże się z rozwodem i separacją</description>
	<lastBuildDate>Sun, 20 May 2012 09:45:50 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>CHOROBA PSYCHICZNA MAŁŻONKA</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/choroba-psychiczna-malzonka/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=choroba-psychiczna-malzonka</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/choroba-psychiczna-malzonka/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 May 2012 09:41:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty między byłymi małżonkami]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty po rozwodzie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba psychiczna]]></category>
		<category><![CDATA[przyczyny niezawinione]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód bez orzekania o winie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód z orzekaniem o winie]]></category>
		<category><![CDATA[wina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=426</guid>
		<description><![CDATA[Trudno sobie wyobrazić, co dla rodziny oznacza choroba psychiczna członka rodziny. Niektóre rodziny są w stanie przetrwać, inne nie są w stanie udźwignąć tego ciężaru i rozpadają się. Jestem daleka od podjęcia nawet próby opisu tego, jak może wyglądać życie takich małżonków. W swojej praktyce spotkałam się niejednokrotnie z takimi sprawami, więc wyobrażenie mam, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trudno sobie wyobrazić, co dla rodziny oznacza choroba psychiczna członka rodziny. Niektóre rodziny są w stanie przetrwać, inne nie są w stanie udźwignąć tego ciężaru i rozpadają się. Jestem daleka od podjęcia nawet próby opisu tego, jak może wyglądać życie takich małżonków. W swojej praktyce spotkałam się niejednokrotnie z takimi sprawami, więc wyobrażenie mam, ale takie historie i tak nie mają znaczenia dla osoby, która przeżywa własną tragedię – i jako chora, i jako partner osoby chorej.</p>
<p>Pisałam już o winie w rozkładzie pożycia małżeńskiego (zobacz <a title="obowiązek alimentacyjny między małżonkami" href="http://www.blogrozwod.pl/obowiazek-alimentacyjny-miedzy-bylymi-malzonkami-2/" target="_blank">tu</a>, <a title="rozwód z orzekanie o winie, czy bez orzekania o winie" href="http://www.blogrozwod.pl/rozwod-z-orzekaniem-o-winie-czy-bez-orzekania-o-winie-2/" target="_blank">tu</a>, <a title="argumenty w rozwodzie/separacji" href="http://www.blogrozwod.pl/argumenty-w-rozwodzieseparacji/" target="_blank">tu</a> i <a title="ile trwa sprawa rozwodowa" href="http://www.blogrozwod.pl/ile-trwa-sprawa-rozwodowa/" target="_blank">tu</a>), ale choroba psychiczna zmienia akcenty w procesie rozwodowym i warto o tym wiedzieć, zanim podejmie się decyzję, co do strategii swojego rozwodu.</p>
<p>Przede wszystkim osoba chora psychicznie niekonieczne będzie uznana za winną nawet, jeżeli wina – w potocznym rozumieniu &#8211; leży po stronie chorego. Często w takich przypadkach można usłyszeć następujący wyrok: sąd orzeka rozwód z przyczyn leżących po stronie X, ale niezawinionych. Dlaczego? Dlatego, że chory psychicznie może nie być w stanie kontrolować swojego zachowania, a więc nie można przypisać mu winy. Choroba psychiczna to jednak nie „wytrych”. Zależy to od rodzaju choroby i okresów tzw. remisji, czyli stanów „cofnięcia” choroby (zachowań w tym okresie). Jeżeli w czasie remisji chory nie chce podjąć leczenia, bądź świadomie narusza obowiązki małżeńskie, to można mu przypisać winę.</p>
<p>Małżonek osoby chorej psychicznie nie powinien jednak pozostawać w przekonaniu, że choroba psychiczna drugiej połówki uwalnia go od wszelkich podejrzeń i ocen. Sąd zawsze poddaje ocenie postawę obu stron. Dlatego też zachowania małżonka zdrowego mogą okazać się wystarczające do orzeczenia jego winy przy przyjęciu, że przyczyny rozkładu pożycia małżeńskiego leżą też po stronie osoby chorej, ale ze względu właśnie na chorobę nie można jej przypisać winy.</p>
<p>Trzeba powiedzieć, że kodeks rodzinny i opiekuńczy nie przewiduje wprost takiej sytuacji. Orzecznictwo radzi sobie w sposób, jaki opisałam wyżej. Praktyczne problemy pojawiają się oczywiście na styku winy i obowiązku alimentacyjnego. Obowiązek alimentacyjny małżonka, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia małżeńskiego wygasa po 5 latach. Małżonek uznany za winnego, który w normalnej sytuacji byłby uznany za współwinnego, jest zobowiązany dożywotnio (chyba, że zwolni go od tego nowe małżeństwo byłego – chorego – małżonka). Niesprawiedliwe? No chyba tak. Czy w takiej sytuacji małżonek zdrowy ma być uznany za wyłącznie winnego? Moim zdaniem nie, ze względu na jeszcze większe obostrzenia alimentacyjne. Nie znajduję jednak żadnego rozwiązania dla nierówności w obowiązku alimentacyjnym, do jakiego powstaje ze względu na chorobę psychiczną jednego z małżonków. Jeżeli ktoś ma pomysł, zapraszam do dyskusji.</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/choroba-psychiczna-malzonka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ROZWÓD A PRAWO AGATY</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-a-prawo-agaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=rozwod-a-prawo-agaty</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-a-prawo-agaty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 May 2012 21:34:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[adwokat]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo Agaty]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=410</guid>
		<description><![CDATA[Przyznam szczerze, że czekałam na odcinek o rozwodzie (nie miałam żadnych wątpliwości, że jest to tylko kwestia czasu). I co? ROZCZAROWANIE. Pomijam potknięcia sądowe (chyba tak musi być – rozprawy w rzeczywistości nie są tak atrakcyjne, jak pokazuje się to w filmach i staram się spoglądać przez palce na odstępstwa od rzeczywistości ), ale czegoś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyznam szczerze, że czekałam na odcinek o rozwodzie (nie miałam żadnych wątpliwości, że jest to tylko kwestia czasu). I co? ROZCZAROWANIE. Pomijam potknięcia sądowe (chyba tak musi być – rozprawy w rzeczywistości nie są tak atrakcyjne, jak pokazuje się to w filmach i staram się spoglądać przez palce na odstępstwa od rzeczywistości ), ale czegoś mi brakowało. Nie chodzi o tło filmu – jakkolwiek historia przerysowana, to w życiu się zdarza – czasem bywa tak, że zatracenie się w pracy dla dobra rodziny doprowadza do jej rozbicia. Żal mi jednak zaprzepaszczonej szansy na pokazanie ile można zrobić w procesie, na jakie komplikacje można natrafić i jak można sobie z nimi poradzić. Na wielki plus zapisuję rozmowę mec. Przybysz z p. Martą o rozwodzie z orzekanie o wyłącznej winie i braku zgody na rozwód drugiego małżonka. To, co przypieczętowało moją niezbyt pozytywną ocenę dzisiejszego odcinka, to fakt porzucenia przez adw. Żarskiego swojego klienta na sali. Osobiście mnie to dotknęło, bo nie wyobrażam sobie takiej sytuacji w „realu”. Czuję dużą odpowiedzialność za sprawę mojego klienta (zresztą nie tylko w sprawach rozwodowych). Zdaję sobie sprawę z konsekwencji sprawy rozwodowej na czyjeś całe przyszłe życie. Piszę w swoim imieniu, ale jestem przekonana, że nie jestem w tym odczuciu odosobniona.</p>
<p>Na osłodę dodam, że takie pojednania, jak w dzisiejszym odcinku Prawa Agaty czasem się zdarzają, choć osobiście byłam świadkiem tylko jednej takiej sytuacji (nie tak filmowej, ale z podobnym skutkiem dla małżonków).</p>
<p>Jeżeli ktoś ma pytania w związku z tym odcinkiem serialu (np. czy tak wygląda rozprawa itp.), zapraszam do dyskusji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/rozwod-a-prawo-agaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WSPÓŁPRACA Z BLOGIEM www.tlumaczeniaprawnicze.com.pl</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/wspolpraca-z-blogiem-www-tlumaczeniaprawnicze-com-pl/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspolpraca-z-blogiem-www-tlumaczeniaprawnicze-com-pl</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/wspolpraca-z-blogiem-www-tlumaczeniaprawnicze-com-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Apr 2012 07:36:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=400</guid>
		<description><![CDATA[&#160; &#160; &#160; &#160; &#160; &#160; Miło mi wszystkich poinformować, że niedawno zostałam partenrem merytorycznym bloga o tłumaczeniu prawniczym i sądowym. Współpraca z autorką bloga Renatą Świgońską nie jest przypadkowa. Od dawna jestem czytelnikiem bloga Jej autorstwa, gdyż informacje tam zawarte &#8211; istotne przede wszystkim dla tłumaczy &#8211; są ważne także dla mnie &#8211; odbiorcy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&nbsp;</p>
<p><a title="blog o tłumaczeniu prawniczym i sądowym" href="http://www.tlumaczeniaprawnicze.com.pl/" target="_blank"><img class="alignleft size-full wp-image-398" title="logo tłumaczeniaprawnicze" src="http://www.blogrozwod.pl/wp-content/uploads/2012/04/logo-tłumaczeniaprawnicze-e1335598131460.jpg" alt="blog o tłumaczeniu prawniczym i sądowym" width="500" height="125" /></a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Miło mi wszystkich poinformować, że niedawno zostałam partenrem merytorycznym bloga o tłumaczeniu prawniczym i sądowym. Współpraca z autorką bloga Renatą Świgońską nie jest przypadkowa. Od dawna jestem czytelnikiem bloga Jej autorstwa, gdyż informacje tam zawarte &#8211; istotne przede wszystkim dla tłumaczy &#8211; są ważne także dla mnie &#8211; odbiorcy tłumaczeń. Renata Świgońska jest tłumaczem, ale też prawnikiem. Jej ponad 10-letnie doświadczenie widać na blogu. Z przyjemnością polecam wizytę na stronie <a title="blog o tłumaczeniu prawniczym i sądowym" href="http://www.tlumaczeniaprawnicze.com.pl/" target="_blank">www.tlumaczeniaprawnicze.com.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/wspolpraca-z-blogiem-www-tlumaczeniaprawnicze-com-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>UGODA SĄDOWA</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/ugoda-sadowa/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=ugoda-sadowa</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/ugoda-sadowa/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Apr 2012 21:36:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[separacja]]></category>
		<category><![CDATA[ugoda]]></category>
		<category><![CDATA[uregulowanie kontaktów]]></category>
		<category><![CDATA[zabezpieczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=392</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie postępowania w sprawach małżeńskich o rozwód lub separację ugoda sądowa ma ograniczone zastosowanie. Wynika to z tego, że sąd rozstrzygający sprawę o rozwód lub separację musi zamieścić w wyroku orzeczenie o winie (o ile strony nie zwolnią sądu z tego obowiązku zgadzając się na rozwód bez orzekania o winie), o władzy rodzicielskiej, kontaktach [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Calibri;">W trakcie postępowania w sprawach małżeńskich o rozwód lub separację ugoda sądowa ma ograniczone zastosowanie. Wynika to z tego, że sąd rozstrzygający sprawę o rozwód lub separację musi zamieścić w wyroku orzeczenie o winie (o ile strony nie zwolnią sądu z tego obowiązku zgadzając się na rozwód bez orzekania o winie), o władzy rodzicielskiej, kontaktach z dzieckiem, alimentach na dziecko i wspólnie zajmowanym mieszkaniu  (o elementach wyroku można przeczytać <a title="elementy wyroku" href="http://www.blogrozwod.pl/?p=345" target="_blank">tu</a>). Ten obowiązek oznacza, że sąd nie może zatwierdzić ugody i pominąć w wyroku zagadnień, co do których małżonkowie się porozumieli.</span></span></p>
<p><span style="font-family: Calibri;"><span style="font-size: small;">Czy w takim razie w ogóle jest sens podejmować próby porozumienia w trakcie sprawy sądowej? Jak najbardziej tak. Wprawdzie sąd nie może zatwierdzić ugody, ale może przenieść treść porozumienia do wyroku. Jednym słowem, jeżeli rozwodzący się małżonkowie uzgodnią między sobą kwestie dotyczące formy rozwodu (bez orzekania o winie, lub kto bierze winę na siebie), sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej, alimentów, albo zajmowanego mieszkania, to sąd najczęściej przepisze treść ugody do wyroku.  Sąd nie uwzględni oczekiwań małżonków, jeżeli ich porozumienie jest sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego, lub gdy jest niezrozumiałe bądź wewnętrznie sprzeczne. </span></span></p>
<p><span style="font-size: small;"><span style="font-family: Calibri;">Napisałam na początku, że ugoda jednak ma jakieś zastosowanie w postępowaniu rozwodowym lub separacyjnym. Otóż, w razie złożenia wniosku o zabezpieczenie sąd – zamiast wydawać postanowienie – może zatwierdzić ugodę, o ile strony dojdą do porozumienia. Taka ugoda może dotyczyć kwestii dotyczących sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej (ale nie kto będzie sprawował władzę rodzicielską – o tym musi orzec sąd), alimentów, czy też kontaktów z dzieckiem. Przyznam, że najczęściej po wniesieniu wniosku o zabezpieczenie sąd wydaje postanowienie, ale od czasu do czasu zdarzają się ugody. Warto pamiętać, że samej ugody nie można zaskarżyć, a jedynie postanowienie o umorzeniu postępowania, którego dotyczy ugoda. Podstawą złożenia zażalenia na postanowienie o umorzenie postępowania może być jedynie uchylenie się od złożonego oświadczenia woli ze względu np. na błąd (o innych wadach oświadczenia woli nie wspominam, bo wydają mi się mało prawdopodobne w sytuacji procesowej). W praktyce jest to dosyć trudne – nie wystarczy powiedzieć, że się zmieniło zdanie. Pocieszające jest to, że alimenty, czy też uregulowanie kontaktów można w przyszłości próbować zmienić. Przesłanką do korekty postanowień ugody jest zmiana okoliczności (np. wzrost kosztów utrzymania dziecka) po zawarciu ugody. </span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/ugoda-sadowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W ŻYCIU, JAK W SERIALU „PRAWO AGATY”</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/w-zyciu-jak-w-serialu-%e2%80%9eprawo-agaty/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=w-zyciu-jak-w-serialu-%25e2%2580%259eprawo-agaty</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/w-zyciu-jak-w-serialu-%e2%80%9eprawo-agaty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 04 Apr 2012 19:30:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[adwokat]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo Agaty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=379</guid>
		<description><![CDATA[Miałam pisać o czymś innym, ale od zeszłego tygodnia uwierają mnie jeszcze przeżycia z sali rozpraw. Pomijam, że w trakcie sprawy z nerwów dostałam migreny. Ktoś może spytać, jak doświadczony adwokat może jeszcze przeżywać tak mocno rozprawy? Widać może. Zwłaszcza w sprawach rodzinnych. Na swoje wytłumaczenie mogę tylko podać, że sprawa rozwodowa toczyła się od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miałam pisać o czymś innym, ale od zeszłego tygodnia uwierają mnie jeszcze przeżycia z sali rozpraw. Pomijam, że w trakcie sprawy z nerwów dostałam migreny. Ktoś może spytać, jak doświadczony adwokat może jeszcze przeżywać tak mocno rozprawy? Widać może. Zwłaszcza w sprawach rodzinnych. Na swoje wytłumaczenie mogę tylko podać, że sprawa rozwodowa toczyła się od kilku dobrych lat, w ciągu których kilka razy zmieniał się sędzia prowadzący, a sama sprawa była niezwykle trudna i angażująca emocjonalnie. Po co w ogóle o tym piszę?</p>
<p>Po przeżyciach na sali sądowej potrzebowałam relaksu. Wstyd się przyznać, ale w naprawdę ciężkich momentach, kiedy nie mam już na nic siły, siadam przed telewizorem i – jak się to mówi – ćwiczę kciuk. Tym razem, zachęcona dyskusjami na różnych portalach i blogach o serialu „Prawo Agaty”, postanowiłam zerknąć na ten film. Zadziałało – oderwałam się od własnych problemów i dałam się porwać wydarzeniom na szklanym ekranie. Pominę serię krytyki, jaka nasuwa się chyba każdemu prawnikowi – praktykowi (mnie również), ponieważ rzeczywistość sądowa i adwokacka wygląda w szczegółach nieco inaczej. I tu wrócę do zasadniczej myśli dzisiejszego wpisu. To, co ujęło mnie w serialu „Prawo Agaty”, to pokazanie ludzkiej twarzy adwokata. My naprawdę przeżywamy sprawy naszych klientów. Może (na pewno) nie nachodzimy ludzi w domach, żeby zebrać dowody dla naszych klientów, ale myślimy o sprawie, angażujemy się i staramy się pomóc – tak jak Agata Przybysz. Dlatego z niecierpliwością czekam na następne odcinki zwłaszcza, że – jestem przekonana – kwestią czasu pozostaje pokazanie sprawy rozwodowej w serialu (w ostatnim odcinku mieliśmy mały przedsmak). Marzy mi się tylko, żeby scenarzyści postarali się lepiej odzwierciedlić realia sądowe. Walenie młotkiem przez sędziego – to tylko w filmie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/w-zyciu-jak-w-serialu-%e2%80%9eprawo-agaty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>ALIMENTY NA DZIECKO – FAKTY I MITY</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/alimenty-na-dziecko-fakty-i-mity/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=alimenty-na-dziecko-fakty-i-mity</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/alimenty-na-dziecko-fakty-i-mity/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Mar 2012 07:00:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty na dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[alimenty w naturze]]></category>
		<category><![CDATA[egzekucja]]></category>
		<category><![CDATA[egzekucja alimentów]]></category>
		<category><![CDATA[komornik]]></category>
		<category><![CDATA[osobiste starania]]></category>
		<category><![CDATA[równa stopa życiowa]]></category>
		<category><![CDATA[wyrok]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=366</guid>
		<description><![CDATA[Zdarza się, że klienci są zaskoczeni po konfrontacji swoich wyobrażeń na temat obowiązku alimentacyjnego z prawną rzeczywistością. Postaram się poobalać niektóre mity, z jakimi spotkałam się w swojej pracy. Alimenty do „18” Nie wiem skąd się wzięło to przekonanie, ale to mit. W prawie polskim nie ma sztywno określonej granicy wieku dla alimentacji dzieci przez [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zdarza się, że klienci są zaskoczeni po konfrontacji swoich wyobrażeń na temat obowiązku alimentacyjnego z prawną rzeczywistością. Postaram się poobalać niektóre mity, z jakimi spotkałam się w swojej pracy.</p>
<p><strong>Alimenty do „18”</strong></p>
<p>Nie wiem skąd się wzięło to przekonanie, ale to mit. W prawie polskim nie ma sztywno określonej granicy wieku dla alimentacji dzieci przez rodziców. Rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko do czasu aż się usamodzielni: zakończy edukację i zacznie pracować (albo uzyska takie możliwości). Nie znaczy to, że rodzice mają płacić w nieskończoność. Dziecko ma dokładać starań do nauki i realizować obowiązek edukacji w terminie (bez powtarzania roku, czy oblewania egzaminów). Oznacza to, że obowiązek alimentacyjny obejmuje także okres studiów.</p>
<p><strong>Tyle wystarczy</strong></p>
<p>Sąd ustala z jednej strony potrzeby dziecka (o ustalaniu kosztów utrzymania dziecka pisałam<a title="jak obliczyć koszty utrzymania dziecka" href="http://www.blogrozwod.pl/jak-obliczyc-koszty-utrzymania-dziecka/" target="_blank"> tu</a>), z drugiej – możliwości zarobkowe i majątkowe rodziców. Zasadą obowiązującą przy alimentacji dzieci jest równa stopa życiowa dzieci i rodziców. Nie wystarczy płacić tyle, żeby dziecko przeżyło. Jeżeli rodzic żyje na wysokim poziomie, to dziecko też ma do tego prawo. Uzyskałam kiedyś w sądzie alimenty na kilkumiesięczne dziecko w wysokości 1.700 zł (zarobki ojca spokojnie na to pozwalały – o tej sprawie kiedyś pewnie jeszcze napiszę, ale całkiem w innym kontekście).</p>
<p><strong>50/50</strong></p>
<p>Oboje rodzice mają obowiązek łożyć na utrzymanie dziecka. Jak to jest z podziałem obowiązku alimentacyjnego między rodziców? Wcale nie koniecznie po połowie. Po pierwsze sąd bierze pod uwagę osobiste starania rodzica, z którym mieszka dziecko. Nikt wprost nie mówi, że praca przy dziecku jest warta tyle i tyle, ale sam ten fakt uzasadnia obciążenie drugiego z rodziców większą częścią kosztów, albo nawet obciążenie tego rodzica obowiązkiem pokrywania wydatków na dziecko w całości. Dlatego rodzic, przy którym dziecko nie mieszka, może (a nawet musi) się spodziewać, że jego wkład finansowy dla dziecka zostanie określony przez sąd z pogwałceniem wyimaginowanej zasady „po równo”.</p>
<p><strong>Reszta w naturze</strong></p>
<p><strong>            </strong>Czasem zdarza mi się słyszeć od Klientów, że pieniędzy dadzą tyle (tu pada określona kwota), a resztę przekażą w naturze (kurtka, buty itp.). Nawet jestem w stanie zrozumieć motywację – obawa, że pieniądze zostaną wykorzystane przez drugiego rodzica na jego potrzeby. Niestety nie ma takiej możliwości, żeby sąd zasądził obowiązek kupowania rzeczy zamiast określonych kwot. Po pierwsze prawo na to nie pozwala, po drugie taki wyrok nie nadawałby się do egzekucji (komornik nie miałby możliwości zmuszenia kogoś do kupna np. książki). Po trzecie (pewnie nie ostatnie) rodzic, który nie zajmuje się dzieckiem codziennie zwykle ma mniejszą orientację w bieżących rzeczowych potrzebach potomka.</p>
<p>To co zasądza sąd to minimum wkładu finansowego dla dziecka. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby rodzic kupił coś ekstra (zdaję sobie sprawę, że mało kto się z tego ucieszy). W wyroku jest określona kwota i w razie niepłacenia komornik będzie prowadził egzekucję, żeby tą kwotę uzyskać dla dziecka.</p>
<p><strong>Płacę, to nie trafię do sądu, lub komornika</strong></p>
<p><strong>            </strong>I tu rozczarowanie. Zacznę od sądu. Sąd działa na żądanie. Jeżeli wpłynie pozew o alimenty, to sąd zabiera się do rozpoznania sprawy. Może się zdarzyć (i czasem się tak zdarza), że ktoś wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego, płaci, ale drugi rodzic chce mu „uatrakcyjnić” życie i tak wnosi sprawę do sądu. Cóż… Sąd tą sprawę rozpatrzy i zasądzi alimenty. Oczywiście będzie brał pod uwagę dowody w sprawie, ale nie może oddalić powództwa, bo z ustawy wynika, że taki obowiązek obciąża rodziców. Oddalenie powództwa oznaczałoby, że rodzic nie ma obowiązku przekazywania złamanego grosza dla dziecka. Zawsze pozostaje problem wysokości alimentów, ale to już zależy od konkretnej sytuacji. Co może zrobić rodzic, którego związek się wali i może spodziewać się „atrakcji” różnego rodzaju? Przekazywać pieniądze tak, żeby pozostawały po tym ślady (przelewy bankowe, przekazy pocztowe, rachunki na zakupy itp.).</p>
<p>Z komornikiem sytuacja wygląda podobnie. Nie raz zdarza się, że w ramach zemsty rodzic mający wyrok w ręku angażuje komornika, żeby drugi rodzic miał trochę więcej kłopotów i kosztów z tym związanych. Komornik (jak i sąd) działa na żądanie i nie wolno mu sprawdzać, czy twierdzenie o niepłaceniu jest prawdziwe, czy nie. Co więcej nie może samodzielnie podejmować decyzji, że nie będzie prowadził egzekucji. To co może zrobić, to wstrzymać egzekucję i zapytać wierzyciela, lub jego pełnomocnika (czyli osoby, która napisała wniosek o wszczęcie egzekucji), czy rzeczywiście otrzymała wpłaty, jak twierdzi (lub nawet udowadnia przed komornikiem) dłużnik. Niestety, na żądanie kontynuacji postępowania egzekucyjnego komornik dalej robi swoje.</p>
<p>Tyle (o tym, co może zrobić dłużnik w takiej sytuacji napiszę kiedyś w osobnym wpisie). Jeżeli komuś wpadnie do głowy inny mit związany z alimentacją dziecka, bardzo proszę o komentarze. Chętnie uzupełnię listę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/alimenty-na-dziecko-fakty-i-mity/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>WSPÓLNE MIESZKANIE PO ROZWODZIE</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/wspolne-mieszkanie-po-rozwodzie/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=wspolne-mieszkanie-po-rozwodzie</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/wspolne-mieszkanie-po-rozwodzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Mar 2012 20:33:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Podział majątku]]></category>
		<category><![CDATA[eksmisja]]></category>
		<category><![CDATA[korzystanie ze wspólnie zajmowanego mieszkania]]></category>
		<category><![CDATA[majątek osobisty]]></category>
		<category><![CDATA[majątek wspólny]]></category>
		<category><![CDATA[mieszkanie]]></category>
		<category><![CDATA[mieszkanie po rozwodzie]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona lokatorów]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=362</guid>
		<description><![CDATA[W trakcie trwania małżeństwa, w sytuacji, gdy tylko jednemu małżonkowie przysługuje prawo do mieszkania (własność, najem itp.) drugi małżonek ma prawo do korzystania z tego mieszkania. Jest to tzw. prawnorodzinny tytuł do lokalu. Jeżeli w chwili orzekania o rozwodzie/separacji małżonkowie mieszkają nadal razem, sąd w wyroku rozwodowym/o separacji ustali sposób korzystania z mieszkania (przykładowo: pokój [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W trakcie trwania małżeństwa, w sytuacji, gdy tylko jednemu małżonkowie przysługuje prawo do mieszkania (własność, najem itp.) drugi małżonek ma prawo do korzystania z tego mieszkania. Jest to tzw. prawnorodzinny tytuł do lokalu.</p>
<p>Jeżeli w chwili orzekania o rozwodzie/separacji małżonkowie mieszkają nadal razem, sąd w wyroku rozwodowym/o separacji ustali sposób korzystania z mieszkania (przykładowo: pokój położony na lewo od wejścia przyznaje powodowi, na prawo od wejścia – powódce itp.). Należy pamiętać, że nie tworzy to żadnego <strong>prawa do lokalu</strong>, a jedynie porządkuje przestrzeń byłym małżonkom w celu zapobieżenia ewentualnym kłótniom. Co po rozwodzie/separacji? To zależy od tego, kto jest właścicielem, lub w inny sposób uprawnionym do lokalu. Pomijam oczywiście sytuację, gdy jeden z byłych małżonków wyprowadza się dobrowolnie.</p>
<p>Z chwilą rozwodu prawnorodzinny tytuł do lokalu wygasa. Istotną kwestią staje się więc prawo do lokalu. Jeżeli prawo przysługuje jednej osobie (własność lub inne prawo – np. najem – jest w majątku osobistym), to ta osoba może żądać eksmisji byłego małżonka, któremu nie przysługuje żaden tytuł do mieszkania. Należy pamiętać o tym, że były małżonek jest lokatorem w rozumieniu <a title="ustawa o ochronie lokatorów" href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20010710733" target="_blank">ustawy o ochronie lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego</a> z wszelkimi tego konsekwencjami.</p>
<p>O wiele większy problem mają byli małżonkowie, którym przysługuje wspólne prawo do lokalu – współwłasność, współnajem itp. W takiej sytuacji jedyne, co pozostaje, to podział majątku wspólnego, w wyniku czego prawo do mieszkania zostanie przyznane na wyłączność jednemu z byłych małżonków (z ewentualną spłatą drugiego byłego małżonka). Orzeczenie o podziale majątku wspólnego, w wyniku którego sąd przyznaje mieszkanie jednej osobie zawiera w sobie obowiązek wydania lokalu przez byłego małżonka, który ma mieszkanie opuścić.</p>
<p>Powinnam wspomnieć o tym, że o eksmisji może orzec sąd już w wyroku rozwodowym, wtedy, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie. Nie jest jednak możliwa eksmisja małżonka, któremu przysługuje wyłączne prawo do mieszkania np. w sytuacji, gdy małżonek, który znęca się nad współmałżonkiem jest jedynym właścicielem lub najemcą mieszkania, a eksmisji żąda osoba zajmująca mieszkanie jedynie z tytułu małżeństwa.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/wspolne-mieszkanie-po-rozwodzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>DZIECKO W ROZWODZIE (PO RAZ DRUGI)</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/dziecko-w-rozwodzie-po-raz-drugi/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=dziecko-w-rozwodzie-po-raz-drugi</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/dziecko-w-rozwodzie-po-raz-drugi/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2012 07:55:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[separacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=358</guid>
		<description><![CDATA[To kolejny wpis poświęcony sytuacji dziecka, w okresie rozwodu (i po -), czy separacji rodziców, do którego skłoniła mnie lektura pewnego wywiadu. Prawie każdy rodzic (to „prawie” wynika niestety z moich osobistych obserwacji spraw sądowych, choć – podkreślam – na szczęście rzadko się zdarza, żeby rodzic był całkowicie obojętny na los swojego dziecka) dba o [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To kolejny wpis poświęcony sytuacji dziecka, w okresie rozwodu (i po -), czy separacji rodziców, do którego skłoniła mnie lektura pewnego wywiadu. Prawie każdy rodzic (to „prawie” wynika niestety z moich osobistych obserwacji spraw sądowych, choć – podkreślam – na szczęście rzadko się zdarza, żeby rodzic był całkowicie obojętny na los swojego dziecka) dba o dobro swojego dziecka i myśli o jego szczęściu. Pisałam już o tym, że my rodzice często nie mamy świadomości, co przeżywa nasze dziecko i nie chodzi mi tylko o kryzys w rodzinie, ale codzienne życie. Niestety, jako osoby dorosłe nie potrafimy wczuć się w sytuację dziecka na danym etapie rozwoju i nie zawsze dobrze interpretujemy wysyłane nam sygnały.</p>
<p>Rozpad rodziny to ogromne przeżycie dla dziecka w każdym wieku, nawet tego dorosłego. Dlatego nieustająco namawiam do pogłębiania wiedzy o problemach, jakie mogą pojawić się w tym czasie oraz sposobach, jak można je minimalizować, ale także czyi jak powiedzieć o tym, ze rodzice się rozstają. Jednym słowem, jak można i należy zadziałać jako rodzic, a raczej jako rodzice, gdyż warto pamiętać o tym, że – mimo rozwodu, czy też separacji – <span style="text-decoration: underline;">rodzicami</span> (właśnie o tą liczbę mnogą mi chodzi) swojego dziecka będzie się zawsze. Nie ukrywam, że jestem zwolenniczką korzystania z pomocy psychologów, ale jeżeli ktoś nie ma przekonania, ochoty, czy też możliwości &#8211; warto poszukiwać jakichkolwiek rzetelnych informacji takich, jak na przykład wspomniany <a title="Dziecko przechodzi rozwód" href="http://www.acentrum.com.pl/artykuly/dziecko-przechodzi-przez-rozwod-rozmowa-z-psychologiem" target="_blank">wywiad</a> z psychologiem Magdaleną Godlewską. Zapraszam do lektury.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/dziecko-w-rozwodzie-po-raz-drugi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PLAN WYCHOWAWCZY</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/plan-wychowawczy/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=plan-wychowawczy</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/plan-wychowawczy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 10:22:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[Centrum Mediacji Partners]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[plan rodzicielski]]></category>
		<category><![CDATA[plan wychowawczy]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[separacja]]></category>
		<category><![CDATA[władza rodzicielska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=355</guid>
		<description><![CDATA[Orzekając o rozwodzie/separacji rodziców sąd musi zadecydować kto będzie sprawował władzę rodzicielską nad małoletnimi dziećmi. Od 13. czerwca 2009 r. (wcześniej także istniała taka możliwość, ale nie było to wprost uregulowane) kodeks rodzinny i opiekuńczy wprost przewiduje możliwość powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ale pod warunkiem złożenia zgodnego wniosku przez strony i sporządzenia na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Orzekając o rozwodzie/separacji rodziców sąd musi zadecydować kto będzie sprawował władzę rodzicielską nad małoletnimi dziećmi. Od 13. czerwca 2009 r. (wcześniej także istniała taka możliwość, ale nie było to wprost uregulowane) kodeks rodzinny i opiekuńczy wprost przewiduje możliwość powierzenia wykonywania władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, ale pod warunkiem złożenia zgodnego wniosku przez strony i sporządzenia na piśmie planu o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej, czyli tzw. planu rodzicielskiego, czy też planu wychowawczego. Sam zgodny wniosek nie umożliwi sądowi zastosowania się do wniosku rodziców. Sąd musi otrzymać plan rodzicielski na piśmie. Podejrzewam, że sąd będzie się raczej starał uwzględnić wniosek (o ile będzie miał przekonanie, że jest to dobre dla dziecka), jednak brak takiego planu na rozprawie może przedłużyć postępowanie.</p>
<p>Jeżeli rozwód/separacja nie przeszkodzi współdziałać w przyszłości dla dobra dziecka i wspólne wykonywanie władzy rodzicielskiej jest możliwe warto się zastanowić nad sporządzeniem takiego planu. Należy jasno powiedzieć – nie ma jednego i wyłącznie obowiązującego wzoru takiego planu. Rodzice mogą wpisać do planu to, co ich zdaniem jest ważne dla dziecka i ich przyszłej współpracy w dowolniej formie i treści (trzeba pamiętać, że plan ma przekonać sąd, że rodzice są zdolni do współpracy). W trakcie moich poszukiwań w internecie natrafiłam na publikację Centrum Mediacji Partners (można ją znaleźć <a href="http://www.mediacja.org/upload/files/RPW_skrocona_wersja_09.10.12.pdf" target="_blank">tu</a>), która wydaje mi się pomocna przy rozmowach i ustaleniach rodziców. Nie jest przegadana i nadmiernie szczegółowa, co osobiście postrzegam jako zaletę. W trakcie mojego szkolenia na mediatora rodzinnego forsowano tezę, że im plan rodzicielski jest bardziej szczegółowy, tym lepiej. Uważam, że nie zawsze warto szukać dziury w całym i stwarzać problemy tam, gdzie ich nie ma. Jeżeli podstawowe ustalenia działają w praktyce (po uprawomocnieniu się wyroku), to – w razie nagłych problemów łatwiej będzie znaleźć porozumienie, niż na początku w trakcie uzgadniania formuły wspólnej opieki. Osoby, które się rozstają zwykle nie darzą się szczególnym zaufaniem i często decyzja o wspólnej opiece nad dzieckiem podszyta jest dużymi obawami. Realizacja planu pozwala nabrać do siebie zaufania, co zdecydowanie polepsza relacje i gotowość do ewentualnych ustępstw, czy wyjątków od reguły.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/plan-wychowawczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KŁOPOTY TECHNICZNE</title>
		<link>http://www.blogrozwod.pl/klopoty-techniczne/?utm_source=rss&#038;utm_medium=rss&#038;utm_campaign=klopoty-techniczne</link>
		<comments>http://www.blogrozwod.pl/klopoty-techniczne/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 08:18:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.blogrozwod.pl/?p=352</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj zorientowałam się, że przy przenosinach bloga &#8222;zaginęło&#8221; kilka moich wpisów. Niestety musiałam je przenieść ręcznie, stąd kilka wpisów w dniu wczorajszym. Za kłopoty przepraszam, zwłaszcza tych, którzy w poszukiwaniu informacji trafili na bloga i nie znaleźli nic. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj zorientowałam się, że przy przenosinach bloga &#8222;zaginęło&#8221; kilka moich wpisów. Niestety musiałam je przenieść ręcznie, stąd kilka wpisów w dniu wczorajszym. Za kłopoty przepraszam, zwłaszcza tych, którzy w poszukiwaniu informacji trafili na bloga i nie znaleźli nic. Mam nadzieję, że wszystko będzie już dobrze.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.blogrozwod.pl/klopoty-techniczne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

